20-10-2009 16:58
Nadchodzi zima i jeśli już nie planujemy wyjazdów bądź nie uprawiamy zimowych sportów to warto się zatroszczyć o maszynę/y.
Pierwszym krokiem w przygotowaniach do zimowania powinno być dokładne umycie wszystkich elementów. Dobranie odpowiednich płynów, miękkiej gąbki oraz benzyny ekstrakcyjnej na zabrudzenia smarami jest ważnym punktem całej pracy. Na koniec dobre cierpliwe suszenie.
Umycie motocykla to nie wszystko, teraz musimy zadbać o mechanikę. Wymiana oleju gdyż zużyty olej niszczy silnik.
Kolejnym krokiem w przygotowaniu silnika jest spuszczenie benzyny z komór pływakowych gaźników. Na zimę zbiornik powinien być zatankowany do pełna, co ograniczy możliwość kondensacji wody z powietrza i jego korozji.
Następnym aspektem przygotowania motocykla do zimy jest wymiana płynu hamulcowego. Do postoju trzeba także przygotować łańcuch, najprostszym rozwiązaniem będzie jego nasmarowanie. Warto również przesmarować każdą część motocykla, która tego wymaga - od łożysk kół do główki ramy.
Kiedy już postawimy nasz motocykl w miejscu zimowania, powinniśmy zająć się instalacją elektryczną. Podstawową sprawą jest wyjęcie akumulatora i wstawienie do cieplejszego pomieszczenia, chyba że nasz garaż jest ogrzewany.
Przy długim postoju należy także zadbać o opony. Postawić motocykl na centralnej podstawce i upuścić powietrza do 1,5 atmosfery.
Warto na koniec przykryć motocykl pokrowcem. Tkanina użyta do tego celu powinna być przewiewna i stosunkowo swobodnie na nim ułożona.
Niedopuszczalne jest ciasne owijanie motocykla folią, gdyż przynosi to więcej szkód niż korzyści. Para wodna skrapla się pod takim kokonem, co stanowi doskonałą pożywkę dla korozji.

