carVertical oraz Autobaza należą do najczęściej wybieranych serwisów umożliwiających sprawdzenie historii pojazdu na podstawie numeru VIN. Obie platformy są popularne wśród osób planujących zakup auta używanego, jednak pojawia się pytanie: która z nich oferuje więcej wartościowych informacji i lepiej sprawdzi się w praktyce?
Aby to zweryfikować, wykupiłem raporty dotyczące tego samego pojazdu w obu serwisach i porównałem ich zawartość. Do testu wybrałem Opla Astrę z 2011 roku, znalezionego na portalu Otomoto. Ogłoszenie sugerowało, że samochód jest bezwypadkowy, jednak wzbudziło to moje wątpliwości, ponieważ po zaznaczeniu filtra „bezwypadkowe” auto nie pojawiało się w wynikach wyszukiwania. To był wystarczający powód, aby dokładniej przyjrzeć się jego historii.
W obu raportach pierwszym elementem są podstawowe informacje o pojeździe. W carVertical zakres tych danych jest dość ograniczony – widzimy głównie krótkie podsumowanie raportu, bez szczegółowego opisu auta. Autobaza oferuje podobny zestaw informacji, ale dodatkowo zawiera opis modelu wraz z jego zaletami i wadami. Choć może to być pomocne, są to dane, które bez problemu można znaleźć w ogólnodostępnych źródłach.
Jeśli chodzi o historię kradzieży, carVertical sprawdził pojazd w bazach z ośmiu krajów i nie wykazał żadnych nieprawidłowości. Autobaza przeanalizowała dane z dziesięciu krajów oraz europejskie rejestry pojazdów skradzionych. Również tutaj nie stwierdzono kradzieży, jednak Autobaza wypada nieco lepiej ze względu na szerszy zakres źródeł, w tym niemieckie bazy, co ma znaczenie, ponieważ samochód przez kilka lat użytkowany był właśnie w Niemczech.
Porównując dane dotyczące przebiegu, carVertical prezentuje je w czytelnej formie graficznej, wraz z informacją o średnim przebiegu dla danego modelu. W badanym przypadku auto miało przebieg wyższy od przeciętnego i wynosił około 218 tys. kilometrów. Autobaza idzie krok dalej, pokazując tabelę z kolejnymi odczytami przebiegu wraz z datami. Co istotne, dane te były bardziej aktualne i wskazywały przebieg około 221 tys. kilometrów, zgodny z informacją zawartą w ogłoszeniu.
W zakresie statusu prawnego carVertical zawierał informacje o ostatnim badaniu technicznym oraz potwierdzenie, że pojazd nie został zezłomowany. Autobaza nie wydziela tej kategorii osobno – dane o przeglądach pojawiają się jedynie na osi czasu historii pojazdu.
Największe rozbieżności między deklaracją sprzedającego a rzeczywistością ujawniły się przy analizie uszkodzeń. Mimo zapewnień o bezwypadkowej historii, carVertical wykazał dwa zdarzenia – jedno w Niemczech w 2012 roku oraz drugie w Polsce w 2024 roku, obejmujące tylną część pojazdu. Raport zawierał także szacunkowe koszty napraw. Autobaza pokazała identyczne informacje, co sugeruje korzystanie z tych samych źródeł danych.
carVertical jako jedyny uwzględnił informacje dotyczące klęsk żywiołowych, a dokładniej – lokalizacji pojazdu na obszarach dotkniętych takimi zdarzeniami. Choć nie oznacza to bezpośrednio uszkodzeń, może być istotną wskazówką, zwłaszcza w kontekście powodzi, które miały miejsce w Polsce w 2024 roku. Autobaza nie zawiera żadnych danych tego typu.
W raporcie carVertical znalazła się również orientacyjna wartość rynkowa pojazdu oraz informacje o emisji CO₂. Choć wartość rynkowa ma charakter poglądowy i nie powinna być traktowana jako wyznacznik ceny, jej obecność można uznać za dodatkowy atut. Autobaza pomija wycenę, ale także informuje o normach emisji spalin.
Specyfikacja techniczna i wyposażenie zostały przedstawione szczegółowo w obu raportach, łącznie z kodem silnika i listą opcji. W obu przypadkach wyposażenie nie było przetłumaczone na język polski, co może być drobnym utrudnieniem dla części użytkowników.
Zarówno carVertical, jak i Autobaza oferują oś czasu, która porządkuje wszystkie zdarzenia związane z pojazdem – od pierwszej rejestracji, przez zmiany właścicieli, aż po uszkodzenia i badania techniczne. Różnice dotyczą głównie formy graficznej, a nie samej zawartości.
Istotnym czynnikiem przy wyborze serwisu jest cena. Raport carVertical kosztował mnie 58,09 zł dzięki zastosowaniu kodu rabatowego, podczas gdy jego cena regularna to 82,99 zł. Autobaza okazała się droższa – za raport trzeba zapłacić 79,89 zł i nie oferuje ona zniżek. Przy uwzględnieniu rabatu carVertical wypada więc znacznie korzystniej cenowo.
Do zalet carVertical można zaliczyć nowoczesny wygląd strony, szybkie generowanie raportów, informacje o klęskach żywiołowych, średni przebieg dla podobnych modeli oraz atrakcyjną cenę po zastosowaniu kodu rabatowego. Wadą jest krótszy czas dostępu do raportu oraz mniejsza liczba sprawdzanych baz kradzieżowych. Autobaza oferuje dłuższy dostęp do raportu, większą liczbę odczytów przebiegu i szeroką weryfikację baz pojazdów skradzionych, jednak jest droższa, wolniejsza i posiada mniej nowoczesny interfejs.
Podsumowując, oba serwisy oferują bardzo zbliżony zakres informacji i w większości przypadków dane pokrywają się w około 90%. Różnice są niewielkie i sprowadzają się głównie do ceny oraz kilku dodatkowych elementów raportu. Przy zastosowaniu kodu rabatowego carVertical wypada korzystniej finansowo i dla wielu użytkowników będzie bardziej opłacalnym wyborem.