Witam. Mam pytanie bo u kolegi w gsx600f podczas kręcenia go
do ok 11tyś podczas przyśpieszania w szczególność na
nierównej drodze kierownica ma tędecję do wpadnięcia w mocne
drgania co powoduje że cały motocykl zaczyna żyć własnym
życiem i ciężko go z tego wyprowadzić...Czym to może być
spowodowane bo już kilka razy zaliczyłby glebę? Czy to jest
spowodowane nierównościami na drodze, nadmiarem mocy podczas
gwałtownego przyśpieszenia czy coś dzieje się z
zawieszeniem?
koledzy wyżej dobrze piszą lecz tez poprostu może łapac
shime, że ma za mało powietrza w przednim kole lub poprostu
droga jest naprawde nie rowna i zaczyna skakac przy mocnym
odkreceniu manetki. Sprawdz najlepiej wszystkie te rzeczy
wymienione i pokoleji wyeliminujesz problem. Pozdrawiam
LwG...
Mam to samo w yamasze, u mnie przy przekroczeniu 150
zaczyna telepać kierownicą, koło jest źle wyważone a wiem to
na 100%, poprzedni właściciel odkleił ciężarki wyważające do
malowania felg i przykleił byle gdzie po malowaniu.
Najlepiej zacząć od wyważenia koła Lg
Jeśli kierownice puści się na prostej i równej drodze to
moto idzie prosto i nie wpada w te drgania...Dzieję się to
tylko przy gwałtownym przyśpieszaniu...
nie znam dokladnie konstrukcji silnika ale tam nie ma walka
z przeciwwaga? jesli jest zle ustawiony podczas gwaltownego
przyspieszenia moglby robic drgania ale to raczej cale moto
by wibrowalo...
Właśnie całe moto zaczyna wpadać w drgania ale nie lekkie
tylko potężne...Tak jakby wziąć podczas jazdy zacząć szybko
machać kierownicą w prawo i lewo. Ja jechałem na niej to mi
się raz tak stało ale z gazu popuściłem i przestało ale tak
jak mój kolega zaczął cisnąć i wpadła mu w te drgania to
moto po całej drodze latało od boku do boku, tak jakby
próbowało zrzucić kierowcę z siebie...A dzieje się prawie
identycznie tylko trochę lżej jak na 9s tego filmiku co
czarny motocykl o numerze 34 zaczyna też "latać po
drodze" http://www.youtube.com/watch?v=QBJVs7mICZ4