Ja obstanę przy gsx600f
najlepiej jak sam zobaczysz na czym najlepiej się czujesz bo
pod względem niezawodność to one wszystkie będą na tym samym
poziomie w zależności jak poprzedni właściciel o nie
dbał
moim zdaniem jajko jest troche za mocne na poczatek potrafi
jeszcze troche dac ognia mimo że na te czasy nie jest jakims
super sportem chociaz zgodze sie ze jest poreczne bandit z
kolei ciezki natomiast gs z tych nowych wypustów całkiem
fajny na poczatek chociaz nie orientuje sie za bardzo ile
może miec kucykow ale cos pewnie w granicach 60
także"wybór nalezy do ciebie"
,
Ja wsiadłem na moją XJ600 N może nie ma za dużo koni ale na
początek mi wystarczyło i jestem z niej zadowolony Wygodna na długie trasy i ogólnie
same plusy według mnie mam ją drugi sezon i nic mi się nie
przydarzyło jeszcze w trasie aby się zepsuło Oby tak dalej
!!!
A w ogóle to było już o GS-ie trochę na forum, poszukaj.
A tu trochę do poczytania:
http://www.scigacz.pl/Suzuki,GS500,826.html
http://www.scigacz.pl/Kawasaki,ER5,w,uzytku,955.html
http://www.scigacz.pl/Honda,CB500,8211;,cebulkowy,twin,8272.
html
Jeździłem już na nie jednym moto, HORNET wydaje mi się dla
ciebie troszkę za mocny, na twoim miejscu celował bym coś
takiego jak BANDIT 600, bo GS 500 tak jak już kolega
wspomniał może Ci się szybko znudzić, a BANDIT byłby taki
optymalny. Kawasaki ER 6 też by ci krzywdy raczej nie
zrobiło.
mahasiah....zwróć uwagę że ty masz doświadczenie w większych
maszynach, a kolega wchodzi w świat dużych pojemności, a CBR
jest na pewno dużo za mocny, CBF....może być ok, jest takim
dość optymalnym motocyklem.
A jeżeli miał bym do wyboru CBF i GS to wybrał bym
CBF....ale to już twój wybór Maciek. LwG szerokości i
przyczepności.